Gombrowicz lubił prowokować. My zadbaliśmy, aby było go dobrze słychać

Gombrowicz lubił prowokować. My zadbaliśmy, aby było go dobrze słychać

|

Karolina Kowalska

Była wstęga. Były przemówienia. Byli goście. Był nawet Gombrowicz. I mimo, że od wielu lat nie żyje, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że tego dnia był obecny niemal wszędzie.

Była wstęga. Były przemówienia. Byli goście. Był nawet Gombrowicz. I mimo, że od wielu lat nie żyje, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że tego dnia był obecny niemal wszędzie.

Forma lubi nowe budynki, przecięcia wstęg, wzniosłe przemówienia, oficjalne zdjęcia i wielkie słowa. A Gombrowicz przez całe życie kpił sobie z formy. Rozbierał ją na części pierwsze. Wyciągał na światło dzienne jej śmieszność, sztuczność i nadęcie. Gdyby więc usłyszał, że powstały „nowe przestrzenie muzeum Witolda Gombrowicza”, zapewne najpierw zmrużyłby oczy...

Muzeum, które nie chce być muzeum

A jednak 11 czerwca 2026 roku we Wsoli wydarzyło się coś więcej. Powstało miejsce, które ma szansę żyć naprawdę i to jest zasadnicza różnica. Jak przypomniał na wstędze przecinanej podczas inauguracji sam mistrz:

„Wasze konstrukcje, te wasze gmachy, pozostaną puste póki w nich ktoś nie zamieszka.”

Trudno o bardziej wymowne podsumowanie, czym właściwie jest architektura.

Początek wszystkiego

Budynek sam w sobie jest niczym, dopiero ludzie nadają mu znaczenie, a rozmowy zamieniają przestrzeń w miejsce spotkań. Nowa część Muzeum we Wsoli wypełniona jest historiami, książkami, maszynopisami i fotografiami. Na każdym kroku spotkać można ślady człowieka, który całe życie uciekał przed zaszufladkowaniem, a skoro słowo jest tutaj najważniejsze, to powinno być również doskonale słyszalne. Tutaj na scenie pojawia się Nyquista.

Jak wyciszyć Gombrowicza?

Absurdalne? I całkiem gombrowiczowskie. Koncept powstał, by opowiadać o twórczości autora „ Ferdydurke” za pomocą eksponatów jak również wydarzeń, spotkań, projekcji i działań edukacyjnych. Zadaniem Nyquisty było stworzenie perfekcyjnych warunków dla słowa w których: wykład jest doskonale słyszalny bez względu na zajmowane miejsce, a publiczność słyszy człowieka

Aby tak się stało zastosowaliśmy systemy EcoWall Basic, EcoWall Tiles oraz EcoBaffle, a także wykonane w technologii EcoWall Shape tuby sufitowe pełniące funkcję wysp akustycznych.

Paradoks naszych czasów

Nigdy wcześniej nie mówiliśmy tak dużo, jednocześnie słuchając tak słabo. Literatura potrzebuje uwagi, refleksji, ciszy. Słowo potrzebuje przestrzeni, zwłaszcza tej akustycznej. A miejsca kultury wymagają szczególnej czułości jeśli chodzi o warunki i komfort akustyczny.

Autor. Historia. Człowiek.

Podczas uroczystości obecni byli między innymi Tomasz Tyczyński, dyrektor Muzeum Witolda Gombrowicza we Wsoli, Beata Michalec, dyrektor Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicz w Warszawie oraz Rafał Rajkowski, Wicemarszałek Województwa Mazowieckiego. A sama uroczystość zakończona została fenomenalnym spektaklem improwizowanym grupy IMPRO IMPRO.

Nyquistę podczas wydarzenia reprezentowali: Karolina Kowalska i Krzysztof Latek. Serdecznie dziękujemy za zaproszenie, to był ogromny zaszczyt dla całego naszego zespołu być częścią tego projektu.

Kiedy oficjalna część dobiegła końca, a przemówienia ucichły…

Zaproszeni goście zaczęli zwiedzać, śmiać się, dyskutować i korzystać z miejsca. A z chwilą, gdy ktoś te przestrzenie zamieszkał, choćby na kilka godzin, Muzeum Witolda Gombrowicza zostało otwarte naprawdę.

Z punktu widzenia architektury, kultury i akustyki trudno o większy komplement.

Karolina Kowalska

Autorka reportaży, wywiadów i artykułów prasowych. Miłośniczka słowa, obserwatorka ludzi, miejsc i zdarzeń. Wierzy, że dobrze dobrane słowa potrafią zmieniać sposób, w jaki patrzymy na świat. Pisze o architekturze i akustyce, a także o kulturze, podróżach i żeglarstwie. Najchętniej, gdy za projektem stoją ludzie z odrobiną odwagi, by zrobić coś inaczej niż wszyscy. Szczególnie dba, by o akustyce mówić językiem zrozumiałym dla każdego.

Karolina Kowalska

Autorka reportaży, wywiadów i artykułów prasowych. Miłośniczka słowa, obserwatorka ludzi, miejsc i zdarzeń. Wierzy, że dobrze dobrane słowa potrafią zmieniać sposób, w jaki patrzymy na świat. Pisze o architekturze i akustyce, a także o kulturze, podróżach i żeglarstwie. Najchętniej, gdy za projektem stoją ludzie z odrobiną odwagi, by zrobić coś inaczej niż wszyscy. Szczególnie dba, by o akustyce mówić językiem zrozumiałym dla każdego.

Karolina Kowalska

Autorka reportaży, wywiadów i artykułów prasowych. Miłośniczka słowa, obserwatorka ludzi, miejsc i zdarzeń. Wierzy, że dobrze dobrane słowa potrafią zmieniać sposób, w jaki patrzymy na świat. Pisze o architekturze i akustyce, a także o kulturze, podróżach i żeglarstwie. Najchętniej, gdy za projektem stoją ludzie z odrobiną odwagi, by zrobić coś inaczej niż wszyscy. Szczególnie dba, by o akustyce mówić językiem zrozumiałym dla każdego.

Zobacz też

Obserwuj nas na Instagramie